TAK czy NIE?
Bezkarność rodzi agresję
img

To trochę niebezpieczna sytuacja z punktu widzenia funkcjonowania państwa, że próbujemy się wzajemnie na własną rękę rozliczać.

Poseł Edward Siarka o zajściach w Mszanie Dolnej

 

- Panie pośle, jak skomentowałby Pan zajście w Mszanie Dolnej, gdzie Kazimierz Niżnik został zaatakowany przez pracowników budowy, kiedy próbował sfotografować prace budowlane? Podkreślmy, że chodziło o inwestycję publiczną.


- To trochę niebezpieczna sytuacja z punktu widzenia funkcjonowania państwa, że próbujemy się wzajemnie na własną rękę rozliczać. Bo w tej sytuacji do tego doszło. Wystarczy, że ktoś robi zdjęcie i już rodzi to agresję. Niewątpliwie wynika to poniekąd z pewnego poczucia bezkarności.


- Bezkarności i z drugiej strony być może nie do końca  czystego sumienia, bo jeżeli prowadzę inwestycję w sposób transparentny, to dlaczego mam się bać, że ktoś robi zdjęcia? Tym bardziej, że nigdzie nie było napisane, że obiekt jest chroniony i nie wolno robić zdjęć.


- Jeżeli chodzi o incydent z Panem Niżnikiem, to akurat tej sytuacji nie znam dokładnie, ale też byłem wójtem, z różnymi sytuacjami się spotykałem, z różnymi się spotykam i widzę, że czasem ludziom puszczają nerwy, ale uważam, że jeżeli robi się coś ze środków publicznych, to w miarę powinno się to samo bronić. Taka powinna być zasada, że nie trzeba używać nie wiadomo jakich sztuczek, żeby obronić inwestycję, jeżeli jest ona robiona legalnie, zgodnie z prawem, nie naruszając niczyich praw, zwłaszcza jeżeli mówimy o inwestycjach ze środków publicznych.

dodano: 17:10 08.07.2013
lfil. czytań: 213